Public History Goes to Summer School

Public history idzie do szkoły letniej | Public History besucht eine Summer School

In collaboration with Dorota Wiśniewska


W lipcu 2018 r. na Uniwersytecie Wrocławskim odbyła się szkoła letnia public history, zorganizowana przy wsparciu Międzynarodowej Federacji Public History (IFPH), Jean Monnet Network for Applied European Contemporary History i Centrum Historii Zajezdnia. W niniejszym tekście przedstawiamy refleksje o tym, co powinno wyróżniać szkołę letnią z zakresu public history spośród innych przedsięwzięć tego rodzaju organizowanych co roku w różnych miejscach świata.

Dlaczego public history?

W trakcie i po szkole docierały do nas liczne słowa uznania. Dysponujemy wynikami ankiety, przeprowadzonej wśród 46 uczestników szkoły z 18 krajów (w tym 25 młodych badaczy, prezentujących wyniki swoich prac, 12 słuchaczy i 9 ekspertów ze świata akademickiego), a także mniej formalnymi informacjami zwrotnymi, własnymi obserwacjami i przemyśleniami.

Zacznijmy od tematyki szkoły. Przyjęliśmy bardzo otwartą formułę, zakładając, że i public history jest bardzo pojemna. Interesowało nas to, jak wiedza o przeszłości jest produkowana”, przedstawiana, przekazywana i wykorzystywana w różnych społeczeństwach. Uczestnicy chwalili różnorodność tematyczną i interdyscyplinarność wystąpień.

Równocześnie zależało nam na tym, by pokazać, że cała ta różnorodność mieści się w pojęciu public history. Zaczęliśmy więc od dyskusji Dlaczego public history?”,[1] a do kwestii definicji i metodologii wracaliśmy także przy innych okazjach. Było to potrzebne, bo jak pokazuje wpis na blogu jednego z uczestników oraz rozmowy kuluarowe, niektórzy dopiero podczas szkoły przekonali się, że to, czym się zajmują, to public history. Nie chodzi o to, żeby szkoła letnia była letnim obozem” rekrutacyjnym do zakonu wyznawców” public history, ale żeby wykorzystać obecność wielu osób, doświadczeń i punktów widzenia do dopracowywania i rozpowszechniania koncepcji public history.

Kwestie organizacyjne

Kolejne nasze rozterki dotyczyły kwestii organizacyjnych. Na ile szkoła letnia public history powinna być szkołą – przedsięwzięciem uniwersyteckim organizowanym w budynkach uczelni, w formule zajęć prowadzonych przez wykładowców dla zarejestrowanych uczestników-studentów? A na ile warto włączyć do programu placówki public history i zatrudnionych tam praktyków? Na ile wykorzystać bardziej popularyzatorskie formy zajęć, takie jak wycieczki czy gry terenowe? Jakie powinny być proporcje między szkołą – zajęciami, zaliczeniami, obowiązkami – a latem – rozrywką, czasem wolnym? To pewnie pytania uniwersalne, ale przy szkole letniej public history nabierają szczególnego wymiaru. Trudno przecież przekonywać do wychodzenia naprzeciw potrzebom publiczności, a samemu zanudzać uczestników. Równocześnie trzeba się liczyć z kosztami oraz z czasem. Trudno byłoby zaspokoić wszystkie postulaty z ankiet, ale doceniono tam i fakt wychodzenia poza mury uczelni, i stosunkowo częste przerwy kawowe, będące okazją do swobodniejszych, choć wciąż merytorycznych, rozmów. Mimo wszystko w naszej szkole dominowały wykłady/referaty [2] oraz dyskusje, które dotyczyły referatów oraz różnych zagadnień public history. Mieliśmy dwie duże debaty: Dlaczego public history? w pierwszym dniu obrad, oraz debatę o niedawno otwartym w Brukseli Domu Historii Europejskiej w ostatnim.[3] Ponadto były zajęcia terenowe: spacer po historycznych miejscach Wrocławia i zwiedzanie muzeum powojennej historii miasta. Uczestnicy domagali się jeszcze więcej dyskusji na kontrowersyjne tematy, jeszcze dogłębniejszego zwiedzania miasta  i praktycznych warsztatów, prowadzonych przez pozaakademickich historyków publicznych. Zaakceptowali wstępną selekcję zgłoszeń uczestników przy późniejszym otwarciu wszystkich zajęć dla ogółu zainteresowanych, a nawet sugerowali szersze włączenie publiczności do programu szkoły.

Innym elementem typowym dla public history w naszej szkole był brak wyraźnego rozróżnienia ról prowadzących i słuchaczy. Były wykłady zamawiane (które zyskały bardzo pozytywne opinie w ankietach), ale w toku szkoły każdy miał okazję stać się na chwilę prowadzącym, gdy przedstawiał swoje badania. Profesorowie komentowali je na równi z innymi uczestnikami, a w komentarzach nie chodziło o ocenę poszczególnych osób czy projektów, lecz o rzeczową merytoryczną dyskusję nad poruszanymi w nich zagadnieniami. Nie przewidziano ocen ani punktów ECTS, a uczestnicy docenili dość swobodną atmosferę oraz przeplatanie wykładów profesorskich i studenckich. Wśród postulatów zgłaszanych w ankiecie ewaluacyjnej pojawiły się jednak propozycje, by doświadczeni badacze zapoznawali się wcześniej z referatami młodych uczestników i by dyskusja zaczynała się od komentarza profesora.

E-Public History

Dużą wagę przywiązaliśmy do e-historii. Tego zagadnienia dotyczył jeden z zamówionych wykładów, który wygłosiła Jane Winters (University of London) [4]. Praktycznym wcieleniem e-public history była natomiast nasza strona internetowa (którą odwiedziło 1422 niezależnych uczestników z 75 krajów), wydarzenie na facebooku (posty dotarły do ponad 1100 użytkowników) oraz kanał na twitterze (śledzony przez 46 osób). Liczyliśmy nie tylko na promocję szkoły i pozyskiwanie zgłoszeń uczestników, ale także na włączenie się do dyskusji zdalnych uczestników. Jak pokazują zwłaszcza wyniki z Twittera, nie do końca się to udało. Być może należałoby przydzielić rolę operatora mediów społecznościowych jednemu z organizatorów (lub uczestników), aby zapewnić stały dopływ nowych informacji, zdjęć i nagrań wideo. Ciekawe, czy sprawdziłoby się zdalne uczestnictwo kilku osób.[5] Z całą pewnością jest to wciąż pole do zagospodarowania.

Uczestnicy w ankietach bardzo chwalili bowiem networking. Cieszyli się, że mogli poznać innych historyków publicznych z całego świata i z tego, że niskie koszty uczestnictwa umożliwiły udział osób również z mniej zamożnych krajów. Doceniali możliwość wymiany doświadczeń oraz otrzymaną informację zwrotną i praktyczne rady dotyczące swoich badań, których nie uzyskują w swoim rodzimym środowisku. Można więc powiedzieć, że szkoła letnia stanowiła, przynajmniej dla niektórych uczestników, grupę wsparcia, która utwierdziła ich zaangażowanie w public history lub była inspiracją do podejmowania nowych działań.

Obecnie przygotowujemy się do przyszłorocznej szkoły letniej i liczymy na dyskusję nad wymienionymi wyżej zagadnieniami, by zrobić to jak najlepiej.

_____________________

Literatura dodatkowa

  • Rymsza-Pawłowska, Małgorzata. History Comes Alive. Public History and Popular Culture in the 1970s. Chapel Hill: University of North Carolina Press, 2017.

Strony internetowe

_____________________

 [1] Dr Małgorzata Rymsza-Pawłowska (American University, Washington DC), Wojciech Bednarski (Uniwersytet Wrocławski) i Fabio Spirinelli (Uniwersytet w Luxemburgu). Rozmawiali o rolach, jakie historycy publiczni odgrywają w społeczeństwach, użyteczności programów studiów z zakresu historii w przestrzeni publicznej, i wreszcie, o umiędzynarodowieniu public history.
[2] Były dwa wykłady plenarne, prowadzone przez zaproszonych specjalistów, prof. Thomasa Cauvina (Colorado State University, prezes Międzynarodowej Federacji Public History, IFPH) oraz Jane Winters (University of London), oraz  wiele krótszych wystąpień w sesjach tematycznych, podczas których uczestnicy – studenci i doktoranci – prezentowali projekty, nad którymi aktualnie pracują.
[3] Dom Historii Europejskiej wzbudził wiele kontrowersji, zwłaszcza w Polsce. Dr Chantal Kesteloot (CEGESOMA, Bruksela; Jean Monnet Network for Applied European Contemporary History) przedstawiła podstawowe założenia projektu, cele jego wykonawców oraz zaprezentowała wystawę stałą, natomiast dr Paweł Ukielski (Muzeum Powstania Warszawskiego; Polska Akademia Nauk, Warszawa) omówił jej krytykę zawartą w raporcie, który przygotowany został przez Platformę Europejskiej Pamięci i Sumienia (The House of European History. Report on the Permanent Exhibition By the Platform of European Memory and Conscience, Prepared by Paweł Ukielski Ph.D. (Editor) with Monika Kareniauskaite, Ph.D. and Yana Hrynko (Co-editors), October 30, 2017, https://www.memoryandconscience.eu/wp-content/uploads/2017/11/Report-on-the-HEH-by-the-Platform-of-European-Memory-and-Conscience-30.10.2017.pdf) (ostatni dostęp: 25. Października 2018).
[4] W skrócie naświetliła historię rozwoju cyfrowej humanistyki i zaprezentowała kilka przykładowych projektów, realizowanych głównie w Wielkiej Brytanii (m.in. Samuel Pepys na Twitterze, the Great Fire of London, Transcribe Bentham, Layers of London, czy też Digging into Parliamentary Data). Otworzyła tym samym dyskusję na temat potencjału nowych technologii dla public history, ale też ograniczeń związanych z ich efektywnym wykorzystaniem.
[5] Na przykład osób, które wygłaszałyby swój referat z domu, byłby on transmitowany podczas zajęć i dyskutowany przez uczestników szkoły.

_____________________

Zdjęcie

Zdjęcie grupowe uczestników pierwszej szkoły letniej z public history we Wrocławiu. © 2018 Organizatorzy.

Zalecany sposób cytowania

Wojdon, Joanna: Public history idzie do szkoły letniej. In: Public History Weekly 6 (2018) 36, DOI: dx.doi.org/10.1515/phw-2018-12951.

Opdowiedzialnóć redakcyjna

Dominika Uczkiewicz / Krzysztof Ruchniewicz (Team Wrocław)

In July 2018, the University of Wrocław hosted a public history summer school organized with the support of the International Federation of Public History (IFPH), the Jean Monnet Network for Applied European Contemporary History and the Zajezdnia (Depot) History Center. In this text, we present reflections on how public history summer school can distinguish themselves itself from other projects of this type organized every year in various places around the world.

Why Public History?

During and after the school session, we received many words of appreciation. We have the results of a questionnaire, conducted among 46 school participants from 18 countries (including 25 young researchers who presented the results of their work, 12 students and 9 experts from the academic world), as well as less formal feedback and our own observations and reflections.

Let us start with the theme of the school. We adopted a very open formula, assuming that public history is a very broad discipline. We were interested in how knowledge about the past is produced”, presented, transmitted and used in various societies. Participants praised the thematic diversity and interdisciplinary nature of the presentations.

At the same time, we wanted to show that this diversity is part and parcel of the very concept of public history. So we started with the keynote lecture by Thomas Cauvin on the internationalization of public history and with the discussion Why public history?”[1] And we came back to the issues of definition and methodology on other occasions as well. This was indeed necessary because, as the blog entry of one of the participants, Fabio Spirinelli, and behind-the-scenes conversations showed, some people only realized during the school session that what they do is public history. Of course, our goal was not to make the summer school a summer camp” of recruitment to “the order of the believers” of public history, but to use the presence of many people, experiences, and their variety of points of view to develop and disseminate the concept of public history.

Organizational Issues

Our next dilemmas concerned organizational issues. To what extent should the summer school be a school – an academic undertaking organized in university buildings, in the form of classes conducted by lecturers for registered student participants? And how much should it include public history institutions and the practitioners in the field? How should more popular forms of activities, such as field trips or outdoor games, be incorporated into the programme? These are probably universal questions, but at a public summer school they take on a special dimension. One cannot convince the participants that exploring and meeting the needs of the public is crucial to the practice of public history while at the same time boring the participants to death.

At the same time, one has to keep in mind the financial and time constraints. It would be impossible to satisfy all the postulates expressed in the questionnaires. However, the respondents appreciated being able to go beyond the walls of the university and the relatively frequent coffee breaks, which offered an excellent opportunity for freer, although still academic, conversations. Nevertheless, lectures dominated in the program,[2] together with discussions related to the papers and to various issues of public history. We had two major debates: Why public history? on the first day, and a debate on the recently opened House of European History in Brussels on the final day.[3] In addition, there was a walk around the historical places of Wrocław and a visit to the museum of the post-war history of the city. Participants demanded even more discussion on controversial topics, deeper exploration of the city, and practical workshops conducted by non-academic public historians. They accepted the principle of initial selection of applications of presenters, while all classes were open to the public, and suggested an even wider inclusion of the audience into the school’s program.

Another element typical of public history in our school was the lack of a clear distinction between professors and students. There were keynote speeches (which received very positive feedback in the surveys), but over the course of the school session everyone had the opportunity to become a speaker when (s)he presented his or her research. The professors commented on them equally along with other participants, and the comments were not about the evaluation of individual people or projects, but about the issues raised in them. No ECTS grades or scores were provided, and the participants appreciated the rather relaxed atmosphere and the intermingling of professor and student lectures. Among the postulates reported in the evaluation questionnaire, however, there were proposals that experienced researchers should become acquainted with the presentations of young participants beforehand, and that the discussion should start with the professor’s comment.

E-Public History

We paid great attention to e-history. This issue was addressed explicitly by one of our keynote speakers: prof. Jane Winters of the University of London.[4] The practical implementation of e-public history was our website (which was visited by 1422 independent participants from 75 countries), an event on Facebook (posts reached over 1,100 users) and a twitter channel (followed by 46 people). We intended not only to promote the school and increase the number of applications, but also to include remote participants in the discussion. As Twitter’s results in particular demonstrated, this did not work entirely as planned. Perhaps we should have assigned the role of a social media operator to one of the organizers (or participants) to ensure a constant flow of new information, photos, and video recordings. Perhaps, a remote participation by several people would be effective.[5] Certainly there is still room for improvement in this regard.

Internationalizing and Networking

The participants highly praised networking. They were happy that they could meet other public historians from around the world and that the low participation costs made it possible for people from poorer countries to also participate. They appreciated the opportunity to exchange experiences and receive feedback and practical advice about their research, which they cannot always obtain in their native environment. It can therefore be said that the summer school was, at least for some participants, a support group that reassured their involvement in public history and/or constituted an inspiration to undertake new actions.

We are currently working on the next year’s summer school session and would greatly appreciate any discussion on the above-mentioned issues in order to help us improve it.

_____________________

Further Reading

  • Rymsza-Pawłowska, Małgorzata. History Comes Alive. Public History and Popular Culture in the 1970s. Chapel Hill: University of North Carolina Press, 2017.

Web Resources

_____________________

 [1] Dr Małgorzata Rymsza-Pawłowska (American University, Washington DC), Wojciech Bednarski (University of Wrocław) and Fabio Spirinelli (University of Luxembourg) talked about three major issues: roles of public historians in societies, utility of public history training at universities, and finally, internationalisation of public history.
[2] There were two plenary lectures, led by invited specialists: prof. Thomas Cauvin (Colorado State University, president of IFPH) and Jane Winters (University of London), as well as many shorter speeches in thematic sessions, during which the participants – students and doctoral students – presented projects they are working on.
[3] The House has aroused a lot of controversies, particularly in Poland. Dr Chantal Kesteloot (CEGESOMA, Brussels; Jean Monnet Network for Applied European Contemporary History) introduced the idea of the project, its aims, and the permanent exhibition, while Dr Paweł Ukielski (Warsaw Uprising Museum; Polish Academy of Sciences, Warsaw) presented a rather sceptical report, prepared by the Platform of European Memory and Conscience (see: The House of European History. Report on the Permanent Exhibition By the Platform of European Memory and Conscience, Prepared by Paweł Ukielski Ph.D. (Editor) with Monika Kareniauskaite, Ph.D. and Yana Hrynko (Co-editors), October 30, 2017, https://www.memoryandconscience.eu/wp-content/uploads/2017/11/Report-on-the-HEH-by-the-Platform-of-European-Memory-and-Conscience-30.10.2017.pdf (last accessed 16 October 2018).
[4] Prof. Winters briefly elucidated the history of digital humanities and showed some examples of projects launched mostly in the UK (among others: Samuel Pepys on Twitter, The Great Fire of London, Transcribe Bentham, Layers of London, Digging into Parliamentary Data). She opened up the discussion on the potential of new technologies for (public) history, as well as on the limitations of these tools.
[5] For example, participants could give their presentations from home and have them broadcast during classes and discussed by school participants.

_____________________

Image Credits

Participants of the 1st Public History Summer School © 2018 by the authors.

Recommended Citation

Wojdon, Joanna: Public History Goes to Summer School. In: Public History Weekly 6 (2018) 36, DOI: dx.doi.org/10.1515/phw-2018-12951.

Editorial Responsibility

Dominika Uczkiewicz / Krzysztof Ruchniewicz (Team Wroclaw)

Im Juli 2018 wurde an der Universität Wrocław eine Public-History-Sommerschule mit Unterstützung der International Federation of Public History, des Jean Monnet Network for Applied European Contemporary History und des Centrum Historii Zajezdnia organisiert. Der nachfolgende Text stellt einige Überlegungen vor, wodurch sich eine Public-History-Sommerschule von den anderen, die an verschiedenen Orten der Welt stattfinden, unterscheiden sollte.

Wozu Public History?

Bereits während der Sommerschule und nach ihrem Abschluss erhielten wir viel Anerkennung für unsere Arbeit. Wir verfügen über die Evaluationsergebnisse von 46 Teilnehmer*innen aus 18 Ländern (darunter 25 junge Wissenschaftler*innen, 12 Zuhörer*innen und 9 Akademiker*innen) sowie über informellere Rückmeldungen, eigene Beobachtungen und Überlegungen.

Zunächst zum Thema der Sommerschule. Wir haben eine sehr offene Formel gewählt, da wir davon ausgehen, dass auch die Public History eine sehr breitgefasste Disziplin ist. Uns interessierte, wie Wissen über die Vergangenheit produziert” wird, wie die Vergangenheit dargestellt, vermittelt und in verschiedenen Gesellschaften unterschiedlich genutzt wird. Die Teilnehmenden lobten die thematische Bandbreite und Interdisziplinarität der Vorträge. Gleichzeitig war uns daran gelegen, aufzuzeigen, dass diese Vielfalt von der Public History umfasst wird. Den Auftakt bildete daher die Diskussion Wozu Public History?,[1] wobei wir zu ihrer Definition und Methodologie auch bei späteren Gelegenheiten zurückkehrten. Dies war notwendig, da – wie auch der Blogeintrag eines der Teilnehmenden und die Gespräche am Rande zeigten – einige Teilnehmende erst während der Sommerschule zu der Überzeugung kamen, dass sie sich mit Public History beschäftigen. Es ging nicht darum, die Sommerschule in ein Sommerlager zur Rekrutierung weiterer Eingeweihter der Public History zu verwandeln, sondern darum, die Anwesenheit vieler Personen, ihre Erfahrungen und Sichtweisen dazu zu nutzen, um am Konzept der Public History zu feilen und sie zu popularisieren.

Organisatorisches

Weiteres Kopfzerbrechen bereiteten uns organisatorische Fragen. In welchem Ausmaß sollte die Public-History-Sommerschule eine Schule sein – ein akademisches Unterfangen in universitären Räumlichkeiten mit Vorlesungen von Dozent*innen für die angenommenen Student*innen? Inwiefern sollten Einrichtungen der Public History mit ihren Mitarbeiter*innen im Programm berücksichtigt werden? Sollten nicht zugänglichere Popularisierungsformen wie beispielsweise Ausflüge und Stadtrallyes genutzt werden? Wie sollte das Verhältnis zwischen dem Lehrbetrieb, Prüfungen und Pflichten und – im Sommer – dem Spaß und der Freizeit aussehen? Dies ist sicherlich ein universelles Problem, aber bei einer Public-History-Sommerschule nimmt es besondere Ausmaße an. Man kann schließlich kaum einfordern, Publikumswünschen entgegen zu kommen und seine eigenen Teilnehmer*innen zu Tode langweilen. Gleichzeitig muss auch der Zeit- und Kostenfaktor berücksichtigt werden.

Es wäre kaum möglich gewesen, allen während der Evaluation formulierten Forderungen nachzukommen, positiv wurden aber auch hier die Programmteile außerhalb der Universität und die relativ häufigen Kaffeepausen bewertet, die Gelegenheit zu nicht minder inhaltlichen, aber lockereren Diskussionen gaben. Dennoch dominierten Vorträge/Referate[2] sowie Diskussionen über die Referate zu unterschiedlichen Aspekten der Public History. Es fanden zwei größere Debatten statt: Wozu Public History? am ersten Tag und über das unlängst in Brüssel eröffnete Haus der Geschichte Europas am letzten Tag.[3] Daneben gab es Aktivitäten im Stadtraum: einen Spaziergang zu historischen Orten Wrocławs und einen Besuch im Museum zur Nachkriegsgeschichte der Stadt. Die Teilnehmenden forderten noch mehr Diskussionen zu kontroversen Themen, eine intensivere Stadtbesichtigung und eine größere Zahl Workshops, die von außeruniversitären Historiker*innen angeleitet worden waren. Sie akzeptierten, dass zunächst eine Teilnehmendenauswahl stattfand, dann aber alle Programmpunkte für Interessierte geöffnet wurden und schlugen sogar eine stärkere Einbindung der Gäste in das Programm der Sommerschule vor.

Ein weiteres für die Public History typisches Moment war das Verwischen der Rollenaufteilung zwischen Vortragenden und Hörerschaft. Zwar gab es einige gesetzte Vorträge (die sehr positiv evaluiert wurden), aber alle Teilnehmer*innen konnten während der Sommerschule die Referent*innenrolle einnehmen und die eigene Forschungsarbeit vorstellen. Die Professor*innen kommentierten diese ebenso wie die übrigen Teilnehmenden und die Anmerkungen zielten nicht auf eine Bewertung der Person oder ihres Projekts, sondern auf eine sachliche Fachdiskussion über die angeführten Fragestellungen ab. Es wurde auf eine Benotung oder Vergabe von ECTS-Punkten verzichtet und die Teilnehmenden lobten die lockere Atmosphäre und den Wechsel zwischen Dozent*innen- und Studierenden-Vorträgen. Zwei der während der Evaluation vorgebrachten Verbesserungsvorschläge waren, dass sich die Dozent*innen im Vorfeld mit den Referaten der Teilnehmenden vertraut machen mögen und dass die Diskussion mit einem Kommentar der Dozent*in beginnen solle.

Public History digital

Große Aufmerksamkeit schenkten wir der Digitalisierung von Geschichte. Dieser war der Vortrag von Jane Winters (University of London) gewidmet[4] und praktisch umgesetzt wurde sie durch unsere Internetseite (die von 1422 Personen aus 75 Ländern besucht wurde), die Facebook-Veranstaltung (deren Posts über 1100 User erreichten) und einen Twitter-Account (der von 46 Personen abonniert wird). Dadurch hofften wir nicht nur auf eine Bewerbung der Sommerschule und die Gewinnung von Teilnehmenden, sondern auch auf die Einbindung externer Personen in unsere Diskussionen. Wie vor allem an Twitter zu erkennen, ist uns dies nicht vollkommen gelungen. Vielleicht hätte man einem/einer der Organisator*innen (oder Teilnehmenden) die Betreuung der Social-Media-Profile überantworten sollen, um das Posten stetig neuer Informationen, Fotos und Videoaufnahmen sicherzustellen. Spannend wäre zu sehen, ob dies die digitale Teilnahme einiger Personen ermöglicht hätte.[5] Sicherlich lässt sich in diesem Bereich noch einiges unternehmen. Die Teilnehmenden lobten nämlich die Möglichkeit zum Netzwerken und freuten sich, so viele Historiker*innen der Public History von der ganzen Welt getroffen zu haben. Zumal die niedrigen Gebühren auch die Teilnahme von Personen aus ärmeren Ländern zuließ. Positiv bewertet wurde ebenso, dass es viel Gelegenheit zum Austausch von Erfahrungen sowie praktischen Tipps und Feedback zu den Forschungsvorhaben gab, an denen es an den Heimatuniversitäten mangelt. Es lässt sich also feststellen, dass die Sommerschule zumindest einige Teilnehmende in ihrer Beschäftigung mit der Public History bestärkte und andere zu neuen Vorhaben inspirierte.

Gegenwärtig nehmen wir die nächste Sommerschule in den Blick und berücksichtigen dabei die angeführten Kommentare und Fragen, um sie noch besser vorzubereiten.

_____________________

Literaturhinweise

  • Rymsza-Pawłowska, Małgorzata. History Comes Alive. Public History and Popular Culture in the 1970s. Chapel Hill: University of North Carolina Press, 2017.

Webressourcen

_____________________

 [1] Dr. Małgorzata Rymsza-Pawłowska (American University, Washington DC), Wojciech Bednarski (Universität Wrocław) und Fabio Spirinelli (University of Luxembourg) sprachen über die gesellschaftliche Rolle der Public-History-Forscher*innen, über den Nutzen von Public-History-Kursen an der Universität und über die Internationalisierung der Public History.
[2] Es gab zwei Vorträge der geladenen Akademiker*innen Prof. Thomas Cauvin (Colorado State University, Präsident der IFPH) und Jane Winters (University of London) sowie eine Vielzahl von Kurzvorträgen, die den Studierenden und Doktorand*innen die Möglichkeit gab während der thematischen Panels ihre Arbeit vorzustellen.
[3] Das Museum hat viele Kontroversen hervorgerufen, insbesondere in Polen. Dr. Chantal Kesteloot (CEGESOMA, Brussels; Jean Monnet Network for Applied European Contemporary History) stellte die Idee und das Ziel des Museums sowie seine Dauerausstellung vor, während Dr. Paweł Ukielski (Warschauer Aufstandsmuseum; Polnische Akademie der Wissenschaften) einen eher skeptischen Bericht vorstellte, der von der Platform of European Memory and Conscience herausgebracht wurde (siehe The House of European History. Report on the Permanent Exhibition By the Platform of European Memory and Conscience, prepared by Paweł Ukielski Ph.D. (Editor) with Monika Kareniauskaite, Ph.D. and Yana Hrynko (Co-editors), October 30, 2017, https://www.memoryandconscience.eu/wp-content/uploads/2017/11/Report-on-the-HEH-by-the-Platform-of-European-Memory-and-Conscience-30.10.2017.pdf (letzter Zugriff: 16. Oktober 2018).
[4] Sie skizzierte kurz die Entwicklung der Digital Humanities und stellte einige Projektbeispiele vor, die v.a. in Großbritannien realisiert werden (u.a. Samuel Pepys auf Twitter, the Great Fire of London, Transcribe Bentham, Layers of London oder auch Digging into Parliamentary Data). Dadurch wurde zugleich auch besprochen, welchen Nutzen die Public History aus den neuen Technologien ziehen kann und welche Beschränkungen es bei ihrer effektiven Nutzung gibt.
[5] Beispielsweise hätten die Teilnehmenden ihre Vorträge zuhause halten können, um sie anschließend in den Seminarraum zu übertragen und von den Sommerschulteilnehmer*innen kommentieren zu lassen.

_____________________

Abbildungsnachweis

Teilnehmer*innen der ersten Public History Summer School © 2018, Die Autorinnen.

Empfohlene Zitierweise

Wojdon, Joanna: Public History besucht eine Summer School. In: Public History Weekly 6 (2018) 36, DOI: dx.doi.org/10.1515/phw-2018-12951.

Redaktionelle Verantwortung

Dominika Uczkiewicz / Krzysztof Ruchniewicz (Team Breslau)

Translated by Maria Albers

Copyright (c) 2018 by De Gruyter Oldenbourg and the author, all rights reserved. This work may be copied and redistributed for non-commercial, educational purposes, if permission is granted by the author and usage right holders. For permission please contact the editor-in-chief (see here). All articles are reliably referenced via a DOI, which includes all comments that are considered an integral part of the publication.

The assessments in this article reflect only the perspective of the author. PHW considers itself as a pluralistic debate journal, contributions to discussions are very welcome. Please note our commentary guidelines (https://public-history-weekly.degruyter.com/contribute/).


Categories: 6 (2018) 36
DOI: dx.doi.org/10.1515/phw-2018-12951

Tags: , ,

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Pin It on Pinterest